Nie zakończyła się przy rodzinnym stole, na którym właśnie królowało jako symbol nowego życia i rodzącej się wiosny, o szczególnej mocy podczas składania życzeń. Jajko to też symbol wieczności, nieśmiertelności i nieprzemijalności człowieka. Po dyngusie jajko było również mistrzem wieczornej ceremonii dla członków TPG. Paradnie udekorowane, smakowicie doprawione, z precyzją ułożone wabiło podniebienia. Każda jego cząstka przynosiła uczestnikom miłe życzenia składane przez Panią Prezes – Teresę Woszczek. Prowokowało nie tylko do konsumpcji, ale też do wspominania poświątecznych wrażeń i śpiewanek przy akompaniamencie nadzwyczaj dźwięcznego akordeonu Jurka. Jeśli dalej mówić o bohaterze wieczoru, czyli jajku, to warto wspomnieć, że rocznie na świecie zjadanych jest 1,2 biliona jajek znoszonych przez 4 miliardy kur. Warto jeść jajka, bowiem jedno średnie jajko zawiera między innymi: luteinę: 190 mg niezbędna dla oczu, żelazo: 0,8 mg przenosi tlen, zapobiega anemii, witaminę A: 214 IU jest ważna dla oczu, witaminę D: 15,4 IU niezbędna dla kości i odporności, cholinę: 110 mg ważna dla funkcjonowania mózgu i serca, selen: 13,9 mcg ważny przeciwutleniacz, chroni przed rakiem, białko: 5,6 mg pełnowartościowe, łatwo przyswajalne, kwas foliowy: 20,7 mcg niezbędny dla układu nerwowego.
Spotkanie wieczorne dnia 11 kwietnia b. r. członków TPG upłynęło niezwykle miło i sympatycznie. Na następny szczęśliwy rok do kolejnej Wielkiej Nocy, zapomnieliśmy jeszcze „postukać się pisankami”. To taka zabawa, czyja skorupka pęknie, ta osoba przegrywa, natomiast zwycięzcy dopisze szczęście.
Fot. Zbigniew Rodzik


