Dnia 23 czerwca b. r. członkowie Towarzystwa Przyjaciół Gołębia spotkali się pod olbrzymim dorodnym drzewem, który dawał trochę cienia. Oczywiście w „Dunajku” nad Wisłą. Było bardzo gorąco i słonecznie. Wszystkie panie z wianuszkami na głowach. Wianki bardzo kolorowe i piękne. Panowie przy grillu. Panie przy stołach z różnymi smakowitościami. Spotkania świętojańskie zawsze dają dużo radości. Wspólne śpiewy o wodzie, a przede wszystkim naszej królowej rzek - Wiśle. Tym razem nie było naszego akompaniatora, ale daliśmy radę. Mieliśmy śpiewniki. Śpiewom i rozmowom nie było końca. W rytmie poloneza czwórkami przy gromkim śpiewie, udaliśmy się na tamę, żeby „puścić” nasze wianki. Przy śpiewie i wspomnieniach patrzyliśmy jak z nurtem rzeki odpływają nasze cudeńka. W zamyśleniu i w skupieniu wróciliśmy do naszej przystani. A tam dalej poczęstunek, pyszne ciasta, a także kawa w termosach. Śpiewom i uciechom nie było końca, a świętojańskie marzenia szybko zamieniły się w ciemny wieczór. Dbając o środowisko rozeszliśmy się do domów w doskonałych humorach z mocnym postanowieniem kontynuowania pięknej tradycji Nocy Kupały.